Przed Agnieszką Konieczną, właścicielką pracowni zostało postawione najtrudniejsze zadanie projektowe: stworzenie projektu dla samej siebie. Tym razem już nie niewielkiego mieszkania z założeniem w miarę jak najniższego budżetu. Tym razem wybór padł na połówkę bliźniaka z niewielkim ogródkiem, który miał być dostosowany nie tylko do ludzkich mieszkańców, ale też do dwóch buldogów francuskich.

- Reklama -


Główną zaletą, ale też wadą domu było to, że został zakupiony w stanie deweloperskim. To oznaczało uniknięcie całego procesu budowy, ale też konieczność dostosowania się do nieidealnego układu funkcjonalnego, skosów na piętrze czy wybitnie niewygodnych schodów zabiegowych.

Najważniejszymi wprowadzonymi zmianami było powiększenie łazienki na parterze oraz nieintuicyjne zamknięcie strefy kuchni. Projektantka zrezygnowała z otwartego układu między innymi ze względu na szalejące psy. Dzięki zmniejszeniu korytarza toaleta zlokalizowana na parterze zyskała piękną, wolnostojącą wannę i stała się pełnoprawną łazienką.

Na piętrze możemy znaleźć nietypowy układ sypialni, w której łóżko zostało zlokalizowane na środku i można je obchodzić dookoła. Okazało się to najlepszym wyjściem w kontekście sporego wnętrza, ale mało ustawnego ze względu na skos oraz drzwi lub okna na każdej z 4 ścian.

Całość wnętrz została urządzona w kontrastowych kolorach z przewagą odcieni kawowych. Dominujący styl to modern classic łączący klasykę z nowoczesnością w niewymuszony sposób. Wnętrza zostały przemyślane tak, by poza elementem estetyki, spełniały też subiektywne wymogi funkcjonalne wszystkich domowników.

- Reklama -
ŹRÓDŁOAmbience. Interior Design
Poprzedni artykułSoft Minimal – projekt mieszkania
Następny artykułDzień otwarty Modulars – poznaj świat domków modułowych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj